5 gru 2018

Jak mieszkańcy Szubina pomagali jeńcom alianckim

Poniższy tekst stanowi transkrypt artykułu autorstwa Czesława Sobeckiego, który ukazał się w styczniu 1970 roku na łamach Gazety Pomorskiej. Inicjuje on serię kilkunastu tekstów opowiadających o tym jak mieszkańcy Szubina pomagali jeńcom alianckim.

***


… tuż za płotem ciągnał się szereg słupów wysokich na trzy metry, do których przymocowano kilkanaście sznurów drutu kolczastego opasujących naokoło główne gmachy zakładu.  Bezpośrednio za tym parkanem w kształcie czworokoku biegło drugi podobny, a wzdłuż ogrodzenia maszerowały tam i z powrotem posterunki wojskowe.  Z widokiem tej nieprzybytej zapory kojarzyła się mimo woli myśl o ucieczce.  Uświadomiłem sobie od razu, że byłoby to niepodobieństwem – pisze w swym pamiętniku Jan Jankowski, b. więzień hitlerowskiego obozu internowanych w Szubinie. Obóz ten mieścił się w zabudowaniach Wojewódzkiego Zakładu Wychowawczego. Pierwotnymi jego więźniami byli Polacy, z których wielu nigdy nie miało już powrócić do swych rodzin.  Likwidacja obozu nastąpiła w połowie stycznia 1940 roku. Skończył się pierwszy okres rozpasanego terroru hitlerowskiego. Polacy odetchnęli  z ulgą. Zabudowania byłego Wojewódzkiego Zakładu  Wychowawczego opustoszały.

Nie na długo. Z chwilą rozpoczęcia kampanii na Zachodzie hitlerowcy urządzili tu Oflag XXIB, czyli obóz jeniecki dla oficerów. Pierwsze transporty jeńców francuskich a także angielskich skierowano do Szubina latem 1940 roku. Wstrząsający był to widok. Wymizerowani, nie ogoleni oficerowie armii alianckich słaniali się ze zmęczenia, wyciągając błagalnie ręce po chleb. Wypędzeni przez hitlerowców na ulice mieszkańcy miasteczka Polacy patrzyli ze ścisniętymi sercami na długie kolumny tych, którzy mieli przynieść nam wolność. – Pain! Bread! – Brot! – żebrali oficerowie. Mimo czujnych oczu silnej eskorty i miejscowych Volksdeutschów, ten i ów z Polaków pobiegł do domu po żywność  dla zgłodniałych sprzymierzeńców. 


Od chwili pojawienia się jeńców francuskich i angielskich zawiązała się szczera przyjaźń i współpraca między nimi a ludnością polską. Dzięki pomocy Polaków doszło do kilku ucieczek z Oflagu XXIB. Najgłośniejsza z nich miała miejsce w marcu 1943 roku. 

Nie oznacza to, że przedtem oficerowie angielscy i francuscy nie próbowali szczęścia. Wskazują na to m. in. źródła hitlerowskie. M. in. w nocy z 18 na 19 listopada 1940 r. z cel aresztuw obozie jenieckim w Szubinie (niemiecka nazwa Altburgund) zbiegło dwóch jenców brytyjskich: Michael Heines nr jeniecki 411 i Richard Vey, nr 3546. Zaalarmowany o ucieczce kompetentny na tym terenie szef żandarmerii w Inowrocławiu, powiadomił o niej sąsiednie okręgi administracyjne, m. in. okręg poznański.
Źródła niemieckie nie podają, jaki był los obu uciekinierów. Ucieczki tej nie przypominają sobie również mieszkańcy Szubina. Pamiętają natomiast stosunkowo dobrze, tzw. wielką ucieczkę z marca 1943 roku, o której wspominalismy powyżej. Objęła ona około 50 osób i odbyła się prz wydatnej pomocy Polaków. Nie uprzedzajmy jednak faktów. 

W początkach grudnia ubiegłego roku na łamach naszej gazety ukazała się krótka wzmianka o 40-metrowym tunelu, który w tajemnicy przed hitlerowcami wykopali na przełomie 1942 i 1943 roku więźniowie Oflagu XXIB w Szubinie. Na ślady tego niezwykłego podkopu natrafiono podczas rozbudowy Państwowego Młodzieżowego Zakładu Wychowawczego. O tym, że tunel był doskonale zamaskowany świadczy fakt, iż odkryto go dopiero po przeszło 26 latach!... 

Alfons Jachalski i Zenon Erdmann opowiadają o swoejej wspoółpracy z jeńcami szubińskiego oflagu.

Fragmenty tego tunelu pokazali nam dyrektor PMZW Alfons Jachalski oraz rozkochany w historii Szubina harcmistrz Zenon Erdmann. Obaj jako robotnicy polscy zatrudnieni byli podczas okupacji na terenie Oflagu XXIB, rozbudowywanego stale przez hitlerowców. Opowiedzieli nam o swych kontaktach z jeńcami i o pomocy, jakiej mieszkańcy Szubina udzielili im w zorganizowaniu ucieczki.

Zdaniem moich rozmówców w obozie szubińskim przebywało od 2-5 tysięcy jeńców  różnych narowodowości. Początkowo byli to Francuzi, potem Anglicy, Jugosłowianie i Amerykanie. W końcowej fazie wojny, w obozie przebywali także jeńcy radzieccy.

Jak doszło do kontaktów jeńców z Polakami?

Otóż jeden z nich nazwiskiem Józej Bryks był Czechem i świetnie mówił po polsku. Z opowiadań jego Polacy dowiedzieli się iż w 1938 roku uciekł on samolotem z Czechosłowacji do Francji i brał udział w kampanii 1940 roku. Zestrzelony nad Francją uciekł podobno z niewoli, wdział mundur RAF-u i w stopniu majora znów walczył przeciwko Niemcom. Zestrzelony po raz wtóry w 1942 roku nad Trzecią Rzeszą trafił do obozu jenieckiego w Szubinie. Junacka natura i chęć do walki z hitlerowcami nie pozwalały mu bezczynnie siedzieć za drutami. Zaczął więc wspólnie z innymi jeńcami ze swego baraku przygotowywać ucieczkę. Zaufanych robotników polskich prosił o pomoc, wtajemniczając ich każdego z osobna i w tajemnicy przed drugim częściowo w swe plany.


Major Józef Bryks był wytrawnym konspiratorem. Pragnął, aby na wypadek wsypy represje hitlerowskie objęły najmniejszą liczbę osób. Stąd też pomagający jeńcom poszczególni robotnicy nie wiedzieli o sobie nawzajem. Każdy z nich zna więc obecnie zaledwie fragment słynnej historii ucieczki z marca 1943 roku. Ze strzępów tych wspomnień sprzed prawie 27 lat trudnio sklecić jakąś idealną i zgodną z prawdą całość. Relacja nasza będzie zatem niepełna i na pewno zawierać będzie sporo luk i niedomówień. O uzupełnienie ich prosimy tych czytelników, którzy podczas okupacji przebywali w Szubinie i mieli styczność z jeńcami Oflagu XXIB.

Wróćmy jednak do naszych pierwszych rozmówców: Alfonsa Jachalskiego i Zenona Erdmanna. Pierwszy z nich przypomina sobie, iż tunel, którym zamierzali uciec Bryks i jego koledzy zaczęto budować zimą 1942 roku. Ziemia była wówczas zmarznięta i nie groziło zawalenie. Tunel znajdował się trzy metry pod powierzchnią. Nikt nie prowadził jego pomiarów, ale z oględzin, które przeprowadziliśmy wynikało, iż dorosły człowiek – czołgając się – mógł się przezeń przedostać.
Pomysłowi uciekinierzy zatroszczyli się o dopływ świeżego powietrza do podziemnego korytarza, instalując tzw. wietrzniki zrobione z puszek po konserwach. Ściany tunelu podpierali szczapami, które ginęły z ogniska, na którym gotował smołę Zenon Erdmann i jego bracia. Ziemię magazynowano cześciowo w ubikacji (znajdowało się tu wejście do tunelu) bądź też wynoszono w kieszeni płaszczy i mundurów i gdy nie było śniegu potajemnie rozrzucano po obozie. Wylot z tunelu znajdował się tuż niedaleko pobliskiego lasku, z którego łatwiej było uciekać dalej. 

CZ. SOBECKI

28 paź 2018

Było, nie minęło - "Marzenia o wolności"


Nakręcony w Szubinie odcinek magazynu historycznego z cyklu Było, nie minęło - "Marzenia o wolności" dostępny jest na TVP VOD. Unfortunately, the video is available in Poland only.

https://vod.tvp.pl/video/bylo-nie-minelo,marzenia-o-wolnosci,38682863&title=Było... nie minęło, Marzenia o wolności



6 wrz 2018

In the search for the location of escape tunnels

On Saturday August 11th the former POW camp site in Szubin was visited by Polish historian, journalist, director, screenwriter Adam Sikorski and the TVP3 Lublin, regional branch of the Polish Television. Sikorski is known to enthusiasts of history as the author of a popular historical program: „Było, nie minęło - Kronika Zwiadowców Historii” (It was, it has not passed - chronicle of history scouts). During the archaeological survey conducted on that day, another episode of his program was recorded. The episode devoted to escapes from Oflag XXI-B and Oflag 64 will be broadcasted in TVP History channel on September 17th. In search of the remains of escape tunnels, a ground survey was carried out in the western part of the former POW camp by means with use of GPR. The research was carried out by Dariusz Szymanowski, surveyor, president of the Wizna 1939 Association. The archaeological supervision on behalf of the Szubin Museum was provided by the archaeologist Robert Grochowski. Our work is reported in short video and extensive photorelation available in gallery of itvszubin.

What did we look for?

Below is presented the ground plan of Oflag 64 drawn based on the aerial photograph taken by British intelligence in May 1944. The buildings marked in red don’t exist anymore, while buildings marked in green still exist but were rebuilt through the years after the war. The yellow arrows indicate the potential locations of the tunnels we were looking for.


To prevent escapes ground microphones were installed in the camp in September 1942, but their location was not known to the POWs. Also shallow anti-tunnel ditches were dug between the two barracks standing highest on the hill, and the warning wire. From September to November the escape committee supported the policy build so-called blitz tunnels, which were short, shallow and very simple in construction so could be quickly finished and POWs could attempt to escape before the advent of winter weather. Three such tunnels were started. One was discovered before reached the perimeter fence, and another when it was some feet beyond the perimeter fence, both within a month of being started. One of these tunnels was starting in the chapel and the entry was under the main altar. The third was a ‘mole-type’ tunnel, made by borrowing about 18-inches below the surface without the use of shoring. It begun from vegetable garden located in the western end of camp where tall plants were growing . Thomas D. Calnan was the tunneller while Ian Cross, Robert Kee acted as watchers for him. The tunnel collapsed on Calnan and he almost lost his life.
In winter the police changed to elaborate long-term projects.

Selected information about escape tunnels dug in Szubin
  • Fanshave Tunnel: entrance was located in one of two lavatories in an outside buildings on the East side of the camp (building 19); chamber 14’ x 5’ x 6’; the tunnel went under the wire at a depth of 15 feet, ther rose steeply iin the remaining 30 feet to the exit located in the corner of shallow potato ditch, which begun five yards outside the perimeter fence. Work begun in January 1943, 28 POWs worked in three shifts – one shift digging, one dispersing and, and the third going in after the sand has been removed and shoring the tunnel with bed-boards. Air was supplied by pump located in chamber, one end of the air line laying in the working face and the other through the lavatory seat to the lavatory building. Illumination was provided by lamp made of tins and using margarine as fuel. The direction marked on the plan is presumed.
  • Edge’s Tunnel (by Richard Edge and David Strong): entrance was in one of night latrines in barrack on the north-western part of camp. it was dug in direction of nearby wood; it was shored throughout and was fitted with electic light. The tunnel was 110 feet long and 60 beyong the perimeter fence, almost ready for escape to be made when discovered. the tunnel started in december 1942, 73 POWs worked in three shifts. Possible location in place of a non-existent building 11.
  • The Cookhouse Tunnel (by Eric Williams): entrance under unused boiler in the kitchen, dug towards the south; flooded by groundwater, therefore the project was abandoned; after the tunnel was dried, the digging was resumed, the tunnel reached Russian compound, but escape through another tunnel on night 5th - 6th March, 1943 has stopped the project. The presumed location is shown below on the Oflag XXI-B ground plan  – the indicated location of the tunnel (A) in fact, it could start from the building (16), because there were showers in the Hospital building addition (3). The other possible location is kitchen in building (4) which seems to be more reasonable because of required lenght of tunnel to reach the perimenetr  fence towards the south.

  • Panton tunnel: entrance in one of night latrines in one of baracks standing highest on the hill; dug towards the north; flooded; lack of more detailed information.
  • Asselin tunnel (by Eddie Asselin): entrance in one of two lavatories in an outside buildings on the West end of the camp (building 18), it was the only tunnel in Szubin succesfully used for escape. Thirty three men escaped on the night 5th - 6th March 1943. More about the escape and the escapers one can read at here: Part One, Part Two, Part Three, and Part Four.

  • Cory’s Tunnel: dug from the building (10) by American POWs (10), no detailed characteristics, except of location and direction; the escape committe decided to stop the project after the 50 officers from Stalag Luft III were executed after being recaptured. The beginning of Cory's tunnel is in place of the current Reform School building and was probably discovered during the construction works in 1969.

 The photograph printed in Gazeta Pomorska newspaper in 1970 was captioned: "In the place where once was the famous tunnel, the prisoners of Oflag XXIB escaped through, the walls of a modern school are rising".

What has been located:

The results of the research indicate the presence of underground anomalies at the presumed location of  Asselin and Edge's tunnels near the current western fencing plot belonging to the Reform School. The presence of the same anomaly was also found on the outer side of the fence (during the war, this area was still within the camp). The anomalies were found in various ground cross sections along the line, which may indicate patency of the potential escape tunnels relicsIn the near future, survey excavations are to be made in the place of anomalies found. This will verify the preliminary interpretation of the results of Saturday's GPR test and maybe even discover the remains of the wooden shoring of escape tunnels dug in this place during World War II. 






  
Result showing ground anomalies at a depth of about 2 meters.



This page from book by "The Camera Became My Passport Home" by Ben van Drogenbroek with Steve Martin shows the locations of Edmund "Eddie" Asselin's tunnel (also called the "Abort" tunnel) and the tunnel of Dickie Edge. The possible locations of those two tunnels we have confirmed using Ground Penetration Radar

Video published at itvszubin:


© Mariusz Winiecki

13 sie 2018

W poszukiwaniu lokalizacji tuneli ucieczkowych

W sobotę 11 sierpnia teren byłego obozu jenieckiego w Szubinie odwiedził z ekipą TVP Lublin Pan Adam Sikorski - historyk, dziennikarz, reżyser, scenarzysta, poeta i kierowca rajdowy - telewidzom, a w szczególności pasjonatom historii, znany jako autor popularnego programu o tematyce historycznej pt.: „Było, nie minęło - Kronika Zwiadowców Historii”. Podczas przeprowadzonych w tym dniu sondażowych badań archeologicznych powstał kolejny odcinek jego programu poświęcony ucieczkom z Oflagu XXI-B i Oflagu 64, którego emisja przewidziana jest już we wrześniu br. W poszukiwaniu pozostałości tuneli ucieczkowych wykonane zostało badanie gruntu w zachodniej części byłego obozu za pomocą georadaru. Badania przeprowadził Pan Dariusz Szymanowski, geodeta, prezes Stowarzyszenia "Wizna 1939". Nadzór archeologiczny z ramienia Muzeum Ziemi Szubińskiej prowadził archeolog Robert Grochowski. Przebieg prac relacjonuje film oraz obszerna relacja fotograficzna do obejrzenia w galerii itvszubin.

Czego poszukiwaliśmy?

Poniżej przedstawiono plan obozu jenieckiego Oflag 64 naszkicowany na podstawie zdjęcia lotniczego wykonanego przez Wywiad Brytyjski prawdopodobnie w maju 1944 r. Budynki oznaczone na czerwono nie istnieją, zaś budynki oznaczone na zielono stoją na swoim miejscu, lecz przez lata powojenne były przebudowywane. Wewnątrz obozu w różnych okresach wydzielone strefy niedostępne dla jeńców, na przykład budynek (8), w którym mieszkali jeńcy sowieccy był odseparowany od reszty budynków, z kolei na przykład kaplica (6) była niedostępna przez pewien czas dla jeńców Oflagu XXI-B w tzw. „okresie pilotów RAF ze względu na podejmowane z niej próby ucieczek. Żółtymi strzałkami oznaczono potencjalne lokalizacje tuneli, których poszukiwaliśmy.


By zapobiec ucieczkom we wrześniu 1942 r. Niemcy zainstalowali podziemne mikrofony, których rozlokowanie nie było znane jeńcom. Tzw. przeciwtunelowe rowy wykopano pomiędzy dwoma barakami ulokowanymi na wzgórzu, jak również pomiędzy ogrodzeniem ostrzegawczym. Komitet ucieczkowy popierał kopane jesienią tzw. „blitz tunnels”, dlatego że możliwe było szybkie ich ukończenie oraz podjęcie ucieczki przed nastaniem zimowej pogody, która znacząco zmniejszała szanse powodzenia dalszej ucieczki albo kopane zimą, dłuższe i bardziej pracochłonne tunele, które planowano wykorzystać w celu masowej ucieczki wiosną. Od września do listopada 1942 r. pracowano nad tzw. blitz tunnelslightning tunnels – błyskawiczne tunele – zazwyczaj krótkie, płytkie i proste w konstrukcji. Rozpoczęto kopanie trzech takich tuneli, z których dwa odkryto po miesiącu, w tym jeden w kaplicy pod głównym ołtarzem. Trzeci tunel, typu „kret” (mole tunnel), kopany był metodą rycia ok. 50 cm poniżej powierzchni z ogrodu znajdującym się w zachodniej części obozu, gdzie rosły wysokie rośliny (asparagus). Tunel drążony przez Thomasa D. Calnana, Iana Crossa, Roberta Kee był bez szalunku i wkrótce zawalił się, co sprawiło, że Calnan nieomal stracił życie.

Krótka charakterystyka tuneli ucieczkowych drążonych w Szubinie
  • Tunel Fanshave’a: wejście w jednej z dwóch toalet latryny po wschodniej stronie obozu (budynek 19); komora 4 x 1,5 x 1,8 m; kopany głębokości na poziomie 4,5 metra pod powierzchnią, ok. 9 metrów od wyjścia kopano pod kątem; wyjście przewidziano w redlinie pola ziemniaków 4,5 metra od ogrodzenia; pracę rozpoczęto w styczniu 1943 r.; zaangażowanych było 28 jeńców, podzielonych na trzy grupy – kopiący; wykonujących prace zabezpieczające – szalunek, oraz dystrybuujących  piasek; tunel miał wentylację oraz oświetlony był lampami olejowymi – paliwo margaryna; kierunek oznaczony na planie – domniemany.
  • Tunel Edge’a (Richard Edge and David Strong): wejście w jednej z dwóch toalet, w baraku po zachodniej stronie; kierowany  do lasu, miał elektryczne oświetlenie, 33 metry, 18 poza drutem, prace rozpoczęto w grudniu 1942 r., w prace zaangażowanych było 76 jeńców, potencjalna lokalizacja w miejscu nieistniejącego budynku 11 – tunel został odkryty przez Niemców.
  • Tunel Erica Williamsa (Cookhouse Tunnel): wejście pod nieczynnym bojlerem w kuchni, kopany w kierunku południowym; zalany przez wody gruntowe, w związku z czym projekt porzucono; prawdopodobnie zamierzano przekopać się na drugą stronę ulicy; po osuszeniu się tunelu wrócono do ponownego kopania, osiągnięto odległość terenu wokół baraku Rosjan, ucieczka innym tunelem w nocy 5/6 marca 1943 r. przerwała projekt. Potencjalną lokalizację wskazuje poniższy plan Oflagu XXI-B – wskazane miejsce tunelu (A) w rzeczywistości mogło zaczynać się z budynku (16), ponieważ w przyległej przybudówce budynku (3) znajdowały się prysznice. Pomysł kopania tego tunelu z oznaczonego miejsca wydaje się być dość absurdalny ze względu na konieczność drążenia pod ziemią bardzo długiego tunelu, dlatego uważam, że możliwa jest inna jego lokalizacja z pomieszczenia z kuchni w budynku (4). Przeczy temu jednak informacja z literatury anglojęzycznej o przerwaniu kopania wokół baraku Rosjan.


  • Tunel Pantona: wejście w jednej z latryn wewnątrz jednego ze skrajnych baraków na wzgórzu; w kierunku północnym; zalany; brak rzetelnej bardziej szczegółowej informacji o lokalizacji.
  • Tunel Asselina (Eddie Asselin): początek w publicznej latrynie po zachodniej stronie obozu (18), ostatnie miejsce w tylnym rzędzie w pobliżu pisuaru; komora robocza o wymiarach 4,5x3x1,8 m; wejście do tunelu właściwego piniowym włazem o głębokości 3 metrów o poziomu podłogi komory, wymiary tunelu właściwego: 60 x 60 cm, wyjście podprowadzono pionowo do wysokości ok. 1 metra poniżej poziomu. Przekopanie ostatniego metra zajęło ok. 3 godzin podczas gdy uciekinierzy czekali już w tunelu (23) i 10 w komorze – jest to jedyny tunel wykorzystany do ucieczki w Szubinie, w nocy 5/6 marca 1943 r uciekło 33 jeńców.
  • Tunel Cory’ego: kopany przez Amerykanów z budynku (10), brak charakterystyki, poza informacją o kierunku tunelu, komitet ucieczkowy zadecydował o zaprzestaniu przedsięwzięcia po rozstrzelaniu uciekinierów z Żagania. Początek tunelu Cory’ego znajduje się w miejscu obecnej szkoły Zakładu Poprawczego. Odkryto go podczas prac budowlanych i niwelacji terenu w 1969 roku. Część tunelu może być nadal możliwa do zlokalizowania na wysokości drogi gruntowej pokrywającej się ze zachodnią częścią ogrodzenia obozu.

 Zdjęcie z Gazety Pomorskiej z 1970 opisane: "W miejscu, w którym znajdował się niegdyś słynny tunel, którym uciekali jeńcy Oflagu XXIB wznoszą się mury nowoczesnej szkoły".

Co udało się zlokalizować:

Wyniki badań wskazują na obecność pod ziemią charakterystycznych anomalii gruntu w miejscu potencjalnych lokalizacji tuneli Asselina oraz Edge'a w pobliżu obecnego zachodniego ogrodzenia działki należącej do Zakładu Poprawczego. Obecność takich samych anomalii stwierdzono także po zewnętrznej stronie ogrodzenia (w czasie wojny teren ten znajdował się jeszcze w obrębie obozu) oraz stwierdzono je w kilku przekrojach, co może świadczyć o drożności potencjalnych reliktów tuneli ucieczkowych.  W najbliższym czasie w miejscu stwierdzonych anomalii mają zostać wykonane wykopy sondażowe, które pozwolą zweryfikować wstępną interpretację wyników sobotnich pomiarów georadarem i być może odkryć chociaż pozostałości drewnianego szalunku tuneli ucieczkowych kopanych w tym miejscu w czasie II wojny światowej. 






  
Wynik wskazujący anomalie gruntu na głębokości ok. 2 metrów


Strona z książki pt.: "The Camera Became My Passport Home" (autorzy: Ben van Drogenbroek i Steve Martin) wskazuje lokalizację tunelu Edmunda "Eddie" Asselina  (nazywanego w literaturze" "Abort" tunnel; "abort" z niemieckiego = "toaleta") oraz tunelu Dickiego Edge'a. Potencjalną lokalizację tych dwóch tuneli potwierdziliśmy za pomocą badania georadarem.


Wideorelacja itvszubin:


© Mariusz Winiecki

9 cze 2018

Visit to Poland by members of the French Association of Oflags IID-IIB-XXIB/Odwiedziny w Szubinie członków Francuskiego Stowarzyszenia Pamięci Oflagów IID-IIB-XXIB


W dniu 8 czerwca 2018 r. Szubin odwiedzili członkowie Francuskiego Stowarzyszenia Pamięci Oflagów IID-IIB-XXIB, potomkowie jeńców francuskich w niewoli niemieckiej w czasie II wojny światowej. Stowarzyszenie to zostało założone dla upamiętnienia niewoli francuskich oficerów w obozach jenieckich w Bornem Sulinowie, Choszcznie oraz w Szubinie. Grupie przewodził sekretarz generalny stowarzyszenia, pan Etienne Jacheet. Wśród gości był, pan Pierre Labbaye, jedyny członek stowarzyszenia, którego ojciec, kapitan René Labbaye, był więziony w szubińskim Oflagu XXIB. Grupa przybyła do Muzeum Ziemi Szubińskiej, gdzie zapoznała się z historią szubińskich obozów i zwiedziła nową odsłonę poświęconej im wystawy. Pod pomnikiem upamiętniającym obozy złożyli wiązankę kwiatów, po czym rozpoczynając od makiety zwiedzili teren byłego obozu, w tym ostatni barak oraz kaplicę. Jako ciekawostkę warto wspomnieć, że wraz z grupą do Szubina przyjechał Pan Udo Schröder, którego dziadek Alfred Lenz, był pracownikiem administracji w obozie Oflag IID. Pracująć jako księgowy, wypłacał jeńcom żołd w formie pieniędzy obozowych, tzw. lagermarek.

On June 8th, 2018 Szubin was visited by members of the French Association of Oflags IID-IIB-XXIB, descendants of French POWs in German captivity during WWII. The Association was created to commemorate the captivity of French officers in Gross Born, Arnswalde and Schubin. The group was lead by the secretary-general of the French Association, Mr. Etienne Jacheet. One of visitor was Mr. Pierre Labbaye, the only member of the Association, whose father, captain René Labbaye was inprisoned at Oflag XXIB in Szubin. At first they have visited the Museum of Szubin, where the short lecture about the history of camps was given and they saw new exhibition dedicated to the camps. At the monument commemorating the camps, they laid a bouquet of flowers, and after that they walked around the former camp site. It is interesting to note that together with the group to Szubin have arrived Mr. Udo Schröder, whose grandfather, Alfred Lenz, was an administrative employee in the Oflag IID camp. He worked as an accountant, and his job was to pay to prisoners of war the lagergeld.









© Mariusz Winiecki